Wpis typowo prywatny, dla niezainteresowanych do ominięcia

Otóż jak już wspominałam część majówki spędziliśmy w bieszczadach -fotorelacja
Zacznę od domków które były g e n i a l n e, każdej zainteresowanej chętnie dam namiary, genialna cena, przemili właściciele i doby hotelowe po prostu idealnie

a takie mieliśmy widoki
Od razu mówię,że wyhodowałam żmije na własnej piersi, wszystkie najładniejsze zdjęcie są autorstwa M a nie mojego

Zahaczyliśmy o soline, która z perspektywy wału nie podoba mi się w ogóle
piliśmy z kermisiem pyszniutkie rzeczy
widzieliśmy piękniutką tęcze a nawet dwie po burzy
dywagowałyśmy o życiu kiedy wszyscy jeszcze spali
no i wybraliśmy się w góryyy

widzieliśmu niebieskiego ślimaka
wspinaliśmy się po lesie i mój M musiał mi dokładnie powiedzieć co się robi jak się spotyka misia bo tam przecież jest ich dużo (mniejsza o to,że nie na szlaku

) a ja dopóki nie wyszliśmy z lasu cały czas sobie to powtarzałam
chodziliśmy z głową w chmurach
byliśmy też na rozstaju dróg
aż wreszcie wdrapałam się na górę po ogromnym wyzłoszczeniu się na M, 18 fochach i 67 przystankach

ale usłyszenie na górze: To nasz pierwszy szczyt - bezcenne

(oczywiście przypisałam temu znaczenie dosłowne i w przenośni

) Mniejsza o to,że górską wycieczkę odbyłam w bluzie M i kurtce rybackiej brata w rozmiarze xxxxxl
a nocą mieliśmy najbliższy ziemi i podobno największy księżyc który koniecznie trzeba było poobserwować..
a w słoneczną niedzielę było tak cieplutko
Bardzo chciałabym wrócić tam jesienią
allegro
allegro.pl/listing/user.php?us_id=17560753
i musthave
www.musthave.net.pl
całuję mocniutko
-
StrasznaSzafa:
-
♥ annkiss♥:
-
glamour23:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (24) ›